14 655-91-55 [email protected]

Przeczytać warto

„Zdrowy styl życia – czyli jaki?”

Opracowała: Beata Chalcarz

Jak prowadzić zdrowy styl życia w obecnych czasach i sytuacji w której znaleźliśmy się? Czy tak ostatnio tak modny zdrowy styl życia jest możliwy w rodzinie, w której wychowuje się dziecko w wieku przedszkolnym?
Żeby odpowiedzieć na te pytania należy zastanowić się jaki styl można nazwać zdrowym. Przede wszystkim należy dbać o odpowiednio zbilansowaną dietę, aktywność fizyczną, znaleźć czas na odpowiednią ilość snu i odpoczynku, nauczyć się radzić ze stresem.
Dzieci od samego początku uczą się przez naśladownictwo. To my – dorośli jesteśmy wzorem postępowania i to my kształtujemy ich styl życia. Jeżeli rodzic spędza wolny czas przed ekranem smartfona albo telewizji zamiast spożytkować go bawiąc się w zabawy ruchowe z dzieckiem, to prawdopodobnie nie zaszczepimy u niego pierwiastka aktywnego fizycznie dziecka. Sposobów na taką aktywność fizyczną jest mnóstwo:
– wspólne spacery po lesie, parku
– jazda na rowerze, hulajnodze, łyżworolkach itp.
– pływanie, różne dyscypliny sportowe
– gry zespołowe w berka, w chowanego, ciuciubabka, Baba Jaga patrzy, kalambury, ciepło-zimno
– pokonywanie slalomów, poszukiwanie ukrytych skarbów,
– gry i zabawy z elementem rywalizacji, a nawet gry planszowe
Kolejnym elementem zdrowego stylu życia jest dobrze dobrana do wieku i potrzeb organizmu dieta. Dzieci od pierwszych miesięcy poznają różne smaki, które towarzyszą im przez kolejne lata. Im więcej poznają warzyw i owoców tym lepiej. „Od 9 miesiąca życia połowę talerza dobowego powinny zajmować warzywa i owoce, jedną ćwierć białko a drugą węglowodany”. Dążmy do tego aby w jadłospisie wyeliminować smażone potrawy (maks. 2 x na tydzień). Każdy przedszkolak poznając piramidę zdrowego żywienia potrafi wymienić produkty, które przyczynią się do tego że nasze ciało będzie zdrowe i pełne energii. Wdrążmy w dietę również wodę, która czyni dla organizmu wiele dobrego. Nawet praca komórek mózgowych jest możliwa dzięki wodzie. Dzieci poznając świat, myślą, analizują, klasyfikują, kodują. Procesy te są sprawniejsze, gdy pija odpowiednią ilość wody. Najlepiej aby była podawana w temperaturze pokojowej. Zachęcajmy dzieci do wspólnego przygotowywania posiłków, można wspólnie przygotować sałatkę owocową, koktajl lub wesołą kanapkę podaną w ciekawy dla dziecka sposób. W tym miejscu polecam pozycję M. Terlikowskiej pt. „Kuchnia pełna cudów”, w której można znaleźć ciekawe kulinarne propozycje jak regaty na liściach sałaty, czy słodkiego bałwana a nawet psa z kiełbasy. Może owe propozycje zainspirują zagorzałych niejadków. Pobawcie się również w zabawę „Jakie to warzywo, jaki to owoc?”, gdzie dziecko z zasłoniętymi oczami, za pomocą zmysłu dotyku, węchu rozpoznaje co ma na talerzu. Porozmawiajcie o warzywach i owocach, skąd pochodzą, jak rosną? A może Wasze dziecko lubi zagadki „to warzywo jest pomarańczowe i podłużne”… Wachlarz pomysłów jest ogromny, a dla prawdziwych niejadków warzyw polecam książeczkę Silvii Serreli „Lena – czy ktoś naprawdę lubi warzywa?”, którą psycholog Magdalena Lange – Rachwał dedykuje rodzicom, którzy są zmęczeni ciągłym powtarzaniem: „Zjedz również warzywa”.
Co w takim razie ze słodyczami, które są dostępne w każdej postaci w każdym smaku i kolorze. Drogi Rodzicu, słodycze można jak najbardziej zostawić na specjalne okazje, ale również podać w drugiej połowie dnia, gdy energia pomału opada. Mogą to być energetyczne przekąski jak np. suszone morele, rodzynki, kostka czekolady.
Jak podpowiada doradca żywieniowy zachowanie równowagi i urozmaicenie pozwoli odżywić i wzmocnić organizm, będzie zapobiegać zmęczeniu i chorobom.
Sen jest bardzo ważny dla utrzymania naszej fizycznej, umysłowej, a nawet psychicznej sprawności. Sprawia że organizm się regeneruje, zwłaszcza u dziecka, którego aktywność poznawcza, fizyczna i społeczna potrzebuje więcej energii życiowej aby poznać i zrozumieć świat.
Jednym z najważniejszych kroków do prowadzenia zdrowego stylu życia jest pozytywne myślenie i nastawienie do życia. „Im bardziej otwierasz się z ufnością na życie i miłość, tym więcej dobrej energii gromadzisz w organizmie”. Warto tą energią obdarzyć przedszkolaka, przed którym stawia się kolejne zadania do wykonania. Codzienne afirmacje poskutkują wiarą we własne siły, pokonaniem trudności, zażegnaniem sporów z kolegą, osiąganiem sukcesów.

Można prowadzić zdrowy styl życia nawet w dobie koronawirusa, należy jednak pamiętać o zdrowym odżywianiu się aktywności fizycznej, spędzaniu czasu razem z dzieckiem i czerpaniu radości z pozytywnego nastawienia do codziennych wyzwań.
Bibliografia:
„Energia życia, energia pożywienia. Praktyczne sposoby wzmocnienia zdrowia” B. Żak-Cyran, Łódź 2011 r.
„Kuchnia pełna cudów” M. Terlikowska, 2017 r.
„Gotowanie dla niemowląt i małych dzieci” Kielce 2009 r.
Żywność pełna kłamstw. Jak przemysł spożywczy świadomie rujnuje twoje zdrowie”. Dr Hans-Urlich Grimm, Białystok 2015 r.
Miesięczniki „Twoje dziecko” 2019 r.

WPŁYW TECHNOLOGII MOBILNEJ NA ZDROWIE I HIGIENĘ UKŁADU NERWOWEGO, RUCHOWEGO I WZROKOWEGO DZIECKA W WIEKU PRZEDSZKOLNYM

Opracowanie – Ewa Bogula

Współczesny świat bez wątpienia nasycony jest technologiami mobilnymi. Ową mobilność rozumiem w tym artykule jako cechę wywołaną rozwojem technologii komunikacyjnych. Dzięki nim wszystko dzieje się szybciej, wydarzenia są natychmiastowe, dostępne przede wszystkim jako obrazy na ekranach komputerów, tabletów i smartfonów. Człowiek, którego osobowość rozwija się w takiej rzeczywistości posiadł liczne umiejętności związane z przepływem informacji – potrafi m.in. równocześnie oglądać i przyswajać przekazy informacji czerpanych z różnych źródeł, w jednym czasie śledzić kilka wątków. Technologie mobilne bardzo szybko stały się rozwiązaniem powszechnym. Urządzenia mobilne stały się jednak popularne nie tylko wśród ludzi dojrzałych, którzy potrafią z nich świadomie i odpowiedzialnie korzystać. Bardzo szybko zainteresowały się nimi dzieci, które przede wszystkim chcą naśladować swoich rodziców. Widząc mamę czy tatę, wciąż korzystających z telefonu lub komputera, wykorzystujących je w niemal każdej swojej czynności, mających w nich zdjęcia, filmy, książki – też chce posiadać taki przedmiot. Podkreślić trzeba, że chodzi w tym momencie o dzieci w wieku 2-6 lat, a więc dzieci małe, które bardzo często zanim nauczą się chodzić i mówić potrafią już odnaleźć ulubioną bajkę na komputerze czy uruchomić grę na komórce rodzica. Rodzaj urządzeń z jakich korzystają małe dzieci uzależniony jest od tego jakie urządzenia znajdują się w posiadaniu ich rodziców. Amerykańska Akademia Pediatrii wydała zalecenia według których dzieci mające mniej niż 2 lata nie powinny mieć żadnego kontaktu z urządzeniami mobilnymi. Powinny one rozpoczynać swoją przygodę ze światem od kontaktów interpersonalnych, by zdobyć kompetencje społeczne niezbędne do funkcjonowania wśród ludzi. Kontakt z komputerem czy telefonem nie może bowiem zastępować kontaktu z drugim człowiekiem. Według AAP nadmierne korzystanie z tego typu urządzeń może prowadzić do trudności z nauką, koncentracją uwagi, a nawet otyłości. Psychologowie i pedagodzy już od dłuższego czasu wskazują na szkodliwość używania urządzeń dotykowych  rzez małe dzieci.  Według nich może on z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do problemów rozwojowych, zaburzeń koncentracji, nerwowości, ADHD, a nawet do autyzmu. Należy pamiętać, że zbyt częste korzystanie z urządzeń mobilnym przez małe dzieci może powodować określone problemy w sferze zdrowia fizycznego: wady postawy, wady wzroku, otyłość wynikającą z małej ilości ruchu, zespół urazowy nadgarstka. Generują one też liczne zagrożenia w obszarze poznawczym. Dziecko w wieku przedszkolnym znajduje się na wczesnym etapie rozwoju kory mózgowej, co sprawia, że ma ograniczoną zdolność do rozróżnienia tego, co jest rzeczywiste, a co wirtualne. W związku z tym wszystkie treści, które przyswaja dzięki korzystaniu z urządzeń mobilnych mogą oddziaływać na niego silnie modelująco. W ten sposób działa bowiem mechanizm społecznego uczenia się – dziecko naśladuje to, co widzi, z czym ma częsty kontakt. Niewłaściwe i zbyt wczesne korzystanie z urządzeń mobilnych jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci, ponieważ uczą się one dopiero komunikowania z ludźmi. Wskutek spędzania czasu przede wszystkim z urządzeniem dziecko wycofuje się z relacji z otoczeniem, woli poświęcać swój czas na grę, którą utożsamia z jedyną możliwą rozrywką. Efektem tego jest zaburzenie lub destrukcja relacji międzyludzkich. Nie jest możliwe pełne i prawidłowe funkcjonowanie w dzisiejszym świecie bez korzystania z urządzeń mobilnych. Dlatego są one wykorzystywane już w wychowaniu przedszkolnym, by usprawnić ten proces i jednocześnie przygotować dzieci do odpowiedzialnego z nich korzystania. Trzeba jednak korzystać z tych technologii respektując przede wszystkim zasady najważniejsze dla rozwoju dzieci znajdujących się na tym etapie rozwoju. Przedszkolaki dużą część czasy powinny przebywać na świeżym powietrzu, powinny mieć kontakt z rówieśnikami, by móc uczyć się zachowań społecznych, powinny rozwijać zainteresowanie otaczającym światem, kształtować nawyk aktywności fizycznej, rozwijać zdolności artystyczne. Przedszkole musi przygotować je do nauki szkolnej i w tym celu doskonali koordynację “oko-ręka” i spostrzegawczość. Korzystanie z urządzeń mobilnych przez dzieci w wieku przedszkolnym niesie więc szereg zagrożeń, ale także korzyści. Zarówno jedne, jak i drugie wiążą się z kluczowymi obszarami rozwoju małego dziecka. Zagrożenia dotyczą więc: zdrowia fizycznego rozwoju poznawczego, rozwoju emocjonalnego i społecznego, rezygnacji z innych niż wykorzystanie urządzeń aktywności, korzystania z Internetu za pośrednictwem urządzeń mobilnych, korzystania z nich bez kontroli i towarzyszenia osób dorosłych. Wykorzystując ich naturalną ciekawość można wspierać ich zdolności poznawcze, rozwój intelektualny, emocjonalny i motoryczny, a przy tym czuwać nad odpowiedzialnym korzystaniem z tego typu narzędzi. Mimo niewątpliwych zalet nowoczesnych rozwiązań technologicznych nie wolno zapominać o zagrożeniach jakie niosą. Wynikają one głównie z niewłaściwego lub nadmiernego ich użytkowania. Należy zawsze mieć na uwadze, że czas jaki dziecko poświęci urządzeniu jednocześnie zmniejsza ilość czasu, który mogłoby spędzić na innych czynnościach. U dzieci w wieku przedszkolnym najbardziej intensywnie dojrzewa mózg ludzki, kształtują się  główne wzorce zachowań. Należy zatem dbać, by technologie mobilne nie zakłóciły prawidłowego przebiegu tych procesów rozwojowych. Naukowcy z Brigham & Women Hospital w Bostonie dowiedli, że korzystanie z ekranów emitujących niebieskie światło zaburza rytm okołodobowy ludzi. Mózg człowieka rejestruje niebieskie światło, jako sygnał, że wciąż trwa dzień, więc hamuje wytwarzanie melatoniny. To prowadzi do zaburzeń snu, a później do dalszych konsekwencji. Istnieją już dowody na to,że niedobory i zaburzenia snu mają związek z chorobami krążenia i cukrzycą. Badacze zalecają nie korzystać z ekranów na co najmniej dwie godziny przed snem. Psychiatrzy zwracają uwagę na brak umiejętności świadomego dzielenia uwagi przez małe dzieci. Stąd efekt “hipnozy” podczas obserwacji ruchomych obrazów na ekranie.

Nowe technologie- zły wpływ na małe dziecko:

  • opóźniony rozwój mowy
  • ubogi zasób słownictwa
  • problemy z koncentracją
  • pobudzenie
  • kłopoty ze snem
  • zaburzony rozwój mózgu

 

Bibliografia:

ARTYKUŁ  NAUKOWY Lidia Pawelec* Dziecko w wieku przedszkolnym jako użytkownik urządzeń mobilnych (telefon, tablet, smartfon) w oparciu o następujące pozycje:

Bąk A., Korzystanie z urządzeń mobilnych przez małe dzieci w Polsce, Wyniki

badania ilościowego, Fundacja Dzieci Niczyje, Warszawa 2015.

Bougsiaa H., Kopciewicz L., Dzieci w kulturze mobilnej. Partycypacja, uczenie się i emancypacja pokolenia „cyfrowych tubylców”, „Teraźniejszość –

Człowiek – Edukacja”, 2016. T. 19, numer 1(73).

Buchner A., Kisilowska M., Wierzbicka M., Mistrzowie kodowania. Junior,

Centrum Cyfrowe, Warszawa 2015.

Giddens A., Socjologia, PWN, Warszawa 2007.

Łysik Ł., Machura P., Rola i znaczenie technologii mobilnych w codziennym

życiu człowieka XXI wieku, „Media i Społeczeństwo”, 2014, nr 4.

Olszewska E., Uzależnienie od telefonu komórkowego jako nowe wyzwanie

edukacji dla bezpieczeństwa, „Zeszyty Naukowe WSOWL”, 2013, nr 4 (170).

Policy statement: Media use by children younger than 2 years, „Pediatrics” 2011 Vol. 128 No. 5 November 1.

Pyżalski J., Klichowski M., Przybyła M., Szanse i zagrożenia w obszarze wykorzystania technologii informacyjno-komunikacyjnych (TIK), ze szczególnym uwzględnieniem aplikacji mobilnych (TIK-mobApp) przez dzieci w

wieku 3-6 lat, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Poznań 2014.

Pyżalski J., Klichowski M., Technologie informacyjno-komunikacyjne a dzieci

w wieku przedszkolnym – model szans i zagrożeń, Materiał opracowany w ramach zadań UAM,2014, edutikacja.oeiizk.waw.pl/…/Technologie_informacyjnokomunikacyjne_Pyzalski.pdf

Jak nowe technologie wpływają na dzieci Tomasz Nęcki – Lekarz

 

 

Zabawy wspierające  – opracowanie – Jolanta Sak

Pobierz materiał>>>
Jak pomóc dziecku przetrwać pierwsze dni w przedszkolu?

Z momentem pójścia dziecka do przedszkola zaczyna się bardzo ważny etap jego rozwoju. Młody człowiek ma szansę uczyć się życia w nowej społeczności , jaką jest grupa rówieśnicza. Uczy się samodzielności w zakresie czynności samoobsługowych, organizowania zabawy, kontaktów z kolegami, przestrzegania zakazów, nakazów i norm. Opanowuje różne umiejętności dydaktyczne. Pierwsze dni w przedszkolu to stres zarówno
dla dziecka jak i rodziców. Uniknąć go się nie da, ale można go zminimalizować.

 

Rady na pierwsze dni w przedszkolu

  • Pożegnanie powinno odbywać się bez pośpiechu, a jednak bez zbędnego przedłużania samego momentu rozstania. Pobyt rodzica w sali z dzieckiem, przedłuża tylko niepotrzebnie jego niepokój związany z rozstaniem oraz utrudnia nawiązanie pełnego kontaktu z innymi dziećmi. Najkorzystniej jest zostawić dziecko pod opieką nauczycielki, która najlepiej zorganizuje mu czas. Dzięki temu nawet bardzo rozpaczające przy rozstaniu dziecko szybko uspokaja się , oswaja i nawiązuje kontakt z rówieśnikami. Skróćcie czas pożegnania do minimum – buzi, „ baw się dobrze”, „Mama/tata przyjdą po ciebie”. Jeśli dziecko przy pożegnaniu z matką płacze, lepiej będzie kiedy przyprowadzi je tata. Rozstania z tatą są czasem mniej bolesne. Nie zabieraj dziecka do domu kiedy płacze przy rozstaniu . Jeśli zrobisz to raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić.
  • W pierwszych dniach możecie przychodzić po dziecko trochę wcześniej, żeby nie przemęczyło się i nie zniechęciło się już na samym początku.
  • Dobrym pomysłem jest zabieranie do przedszkola ulubionej przytulanki. Poprzez kontakt z czymś bliskim, przypominającym dom, stwarza się dziecku poczucie bezpieczeństwa.
  • Chodzenie do przedszkola powinno być traktowane jako sprawa zupełnie naturalna
    i pewien atrybut dojrzałości – „ podobnie jak tata chodzi do pracy, a siostra do szkoły, ty jesteś już taka duża, że możesz wreszcie chodzić do przedszkola”. Jednocześnie gdy chodzenie do przedszkola jest dla dziecka koniecznością, należy być konsekwentnym
    i nie okazywać wobec niego wahania. Powoli zrozumie ono, że przedszkole jest jego
    „ obowiązkiem” , a na pewno już niedługo stanie się dla niego po prostu przyjemnością.  Przerywanie rytmu chodzenia do przedszkola kilkoma dniami
    „ odpoczynku” u babci lub cioci przedłuża tylko niepotrzebnie okres adaptacji.
  • Mów o przedszkolu w pozytywny sposób. Nawiąż do tego , że chodziłeś(łaś)
    do przedszkola jak byłeś (łaś) mała ( y) i bardzo to lubiłaś (łeś). W rozmowach
    o przedszkolu starajmy się podkreślić jego dobre strony , nie odbierając jednak dziecku prawa do jego własnej oceny życia przedszkolnego.
  • Należy pamiętać, że przedszkole jest waszym partnerem we właściwym kształtowaniu osobowości waszego dziecka. Wiedza i umiejętności zdobyte w przedszkolu powinny być pogłębiane w domu i utrwalane w szczególności te dotyczące samodzielności dziecka.
  • Decyzji dotyczących jedzenia nie powinno się podejmować za dziecko. Jeżeli dziecko nie ma alergii na daną potrawę lub nie ma innych przeciwwskazań lekarskich , warto zachęcać je do jej zjadania. W towarzystwie rówieśników dzieci najczęściej zjadają wszystko, zapominając , że dotychczas nie lubiły jakiejś potrawy. Niejednokrotnie domagają się , by rodzice przygotowali podobne dania w domu „ tak jak
    w przedszkolu”.
  • Częstym problemem staje się leżakowanie. Prawie wszystkie 3-4 latki zasypiają podczas poobiedniego odpoczynku. Leżakowanie to doskonały czas na relaks, wyciszenie, odpoczynek po zwykle pełnym aktywności dniu . W naszym przedszkolu dzieci usypiają słuchając muzyki relaksacyjnej lub bajeczek.
  • Określajcie czasowe ramy pobytu dziecka w przedszkolu, ale nie należy mówić,
    że przyjdę o 13.00. Takie maluszki nie znają się na zegarku. Można powiedzieć,
    ze odbierze się dziecko po obiadku, po podwieczorku lub po innym charakterystycznym dla dziecka wydarzeniu.
  • Ubrania dziecka muszą być wygodne. W pierwszym tygodniu polecamy spodnie na gumce np. typu dresy, legginsy. Rękawy swetra lub bluzki powinny być łatwe
    do podciągnięcia, a pod bluzę dobrze jest założyć bluzkę z krótkim rękawkiem. Buty
    i pantofelki najlepsze są bez wiązania lub zapinane na rzepy.

 

Co każdy przedszkolak mieć powinien?

  1. Pantofle na zmianę ( najlepiej na rzepy).
  2. Zapasowe ubranka na „w razie czego”.
  3. Piżamkę.

Powyższe wskazówki mogą ułatwić Państwu pierwsze tygodnie pobytu waszych pociech w przedszkolu. Pamiętajmy, że pierwsze dni w przedszkolu bywają trudne, ale
to ważny etap w życiu waszego dziecka. Odseparowanie od mamy, taty i domu rodzinnego
to pierwszy poważny krok ku osiągnięciu przez wasze maleństwo samodzielności.

Magdalena Musiał

____________________

PROPOZYCJE ĆWICZEŃ USPRAWNIAJĄCE NARZĄDY ARTYKULACYJNE

(MATERIAŁY DLA RODZICÓW)

Ćwiczenia usprawniające narządy mowy, a w szczególności język, wargi i podniebienie przygotowują do prawidłowego mówienia. Można je prowadzić    w formie zabawy już z dwu- lub trzyletnim dzieckiem. Dzieci mają naturalną skłonność do wielokrotnego powtarzanie ulubionych zabaw, stąd jeśli potraktujemy ćwiczenie jako zabawę, będzie ono dla dziecka autentyczną przyjemnością.

Rola dorosłego polega na pokazaniu poprawnie wykonanego ćwiczenia i zachęcaniu dziecka do pracy przez chwalenie za podejmowany wysiłek, choćby efekty nie były od razu widoczne. Lepiej ćwiczyć krótko, ale częściej jednak czas trwania i liczbę powtórzeń należy dostosować do indywidualnych potrzeb oraz możliwości dziecka. Na początku można wykonywać ćwiczenia z dzieckiem przed lustrem, a kiedy potrafi już je wykonać  z autokontrolą słuchową, wówczas wskazane jest wykorzystywać każdą nadarzająca się okazję: spacer do parku, jazdę samochodem, drogę do przedszkola.

 

  1. Ćwiczenia warg i policzków
  • Niesforny balonik – nadymanie policzków ( nabieranie powietrza), na hasło „pęk” – uwalnianie powietrza połączone z jednoczesnym lekkim uderzaniem palcem w policzek ( przekuwanie palcami balonika).
  • Całuski – wzajemne przesyłanie sobie całusków – wargi ściągnięte, wywinięte do przodu ( jak przy cmoknięciu).
  • Mamy wąsy – utrzymanie słomki między nosem a górną wargą
  • Nic nie powiem – mocne zaciśnięcie rozciągniętych warg – ćwiczenie można wzbogacić opowieścią o dziewczynce,  która  mocno  strzegła  jakiegoś  sekretu  i  na  pytania różnych spotkanych osób zaciskała wargi w geście „nic nie powiem”.
  • Pajac – wesoła mina – wargi złączone, kąciki uniesione go góry, smutna mina – wargi złączone , kąciki opuszczone w dół.
  • Rybka – wargi wysunięte do przodu, otwieramy i zamykamy je tworząc koła, bezgłośnie mówimy „PO”.
  • Zły pies– naśladowanie złego psa, unoszenie górnej wargi, wyszczerzanie zębów.
  • Echo – dobitne wymawianie samogłosek a, o, e, i, u, y.
  • Motorek – parskanie wargami, naśladowanie odgłosu motoru, traktora.
  1. Ćwiczenia języka
  • Zlizywanie nutelli, mleka w proszku itp. z podniebienia przy szeroko otwartych ustach.
  • Konik jedzie na przejażdżkę– naśladowanie konika stukając czubkiem języka o podniebienie, wydając przy tym charakterystyczny odgłos kląskania.
  • Winda – otwórz szeroko buzię, poruszaj językiem tak jakby był windą – raz do góry, raz w dół.
  • Kotki – oblizywanie się ( czubek języka okrąża szeroko otwarte wargi).
  • Chomik – to zwierzątko wypycha policzki jedzeniem, a ty pokaż jak można wypychać policzki językiem, raz z prawej raz z lewej strony.
  • Malarz – maluje sufit dużym pędzlem. Pomaluj pędzlem (językiem) swoje podniebienie, zaczynając od zębów w stronę gardła.
  • Młotek – wbijanie gwoździ w ścianę. Spróbuj zamienić język w młotek i uderzaj za dziąsła za górnymi zębami, naśladując wbijanie gwoździ. Usta szeroko otwarte.
  • Żyrafa – ma długą szyję, wyciąga ją mocno do góry. Otwórz szeroko usta i spróbuj wyciągnąć język do góry, najdalej jak potrafisz.
  1. Ćwiczenia żuchwy ( szczęki dolnej)
  • Zamykanie i otwieranie domku – szerokie otwieranie ust, jak przy wymawianiu głoski a, zęby są widoczne dzięki rozchylonym wargom.
  • Grzebień – wysuwanie żuchwy, zakładanie i poruszanie dolnymi zębami po górnej wardze. Cofanie żuchwy, zakładanie i poruszanie górnymi zębami po dolnej wardze i brodzie.
  • Krowa – naśladowanie przeżuwania.
  • Guma do żucia – żucie gumy lub naśladowanie.
  • Ziewanie – ćwiczenie na rozluźnienie stawów. Ziewajcie kilkukrotnie.
  • Robienie kółek żuchwą – raz w prawo raz w lewo.
  • Zamiatanie – przy otwartej buzi przesuwajcie dolną szczękę rytmicznie na boki, najpierw powoli, a potem coraz szybciej.
  1. Ćwiczenia podniebienia miękkiego
  • Zmęczony piesek – język wysunięty z szeroko otwartych ust, wdychanie i wydychanie powietrza ustami.
  • Chory krasnoludek – kaszlenie z językiem wysuniętym z ust.
  • Balonik – nabieranie powietrza ustami, zatrzymanie w policzkach, następnie wypuszczanie nosem.
  • Śpioch – chrapanie na wdechu i wydechu.
  • Rozmowa kukułki i kurki – wymawianie sylab: ku-ko, uku – oko, kuku – koko.

 

To tylko kilka przykładów tego, jak w zabawny sposób można pomóc naszym dzieciom w zdobywaniu sprawności prawidłowej artykulacji. Wykorzystujmy też naturalne sytuacje życiowe, które w sposób nieuświadomiony przyczyniają się do wzmacniania mięśni języka, warg czy pozostałych narządów mowy i tym samym dadzą dziecku radość z mówienia.

 

  • Po posiłku pozwólmy dziecku wylizać talerz językiem – jak kotek. To ćwiczenie mniej eleganckie, za to bardzo skutecznie gimnastykuje środkową część języka, pomaga też przy jego pionizacji.
  • Po śniadaniu posmarujmy dziecku wargi miodem, kremem czekoladowym, dżemem itp. i poprośmy, aby zlizało je jak miś czy kotek.
  • Kiedy dziecko ziewa nie gańmy go, lecz poprośmy, aby ziewnęło jeszcze kilka razy, zasłaniając usta – ćwiczymy w ten sposób podniebienie i szczękę dolną.
  • Jeśli dziecko dostało lizaka zaproponujmy mu, aby lizało go unosząc szubek języka ku górze ( pionizacja).
  • Dmuchanie na talerz z gorącą zupą, chuchanie na zmarznięte dłonie, cmokanie, żucie pokarmów a nawet wystawianie języka to też ćwiczenia aparatu artykulacyjnego.

Oprac. mgr Magdalena Musiał

___________________________________

TRZYLATEK POWINIEN ZNAĆ KILKASET SŁÓW

Trzylatek powinien znać kilkaset słów. Coraz więcej dzieci w tym wieku nie potrafi jednak jeszcze mówić. Ich starsi koledzy mają z kolei problem z utrzymaniem długopisu czy ołówka w dłoni. Powód? Nadużywanie smartfona. “Przyjmuję mnóstwo 3-latków, które nie potrafią mówić”, tak wypowiada się  Pediatra o niepokojącym zjawisku.

Dzieci w coraz młodszym wieku zaczynają używać urządzeń elektronicznych. Ze smartfonów i tabletów korzystają nawet dwulatki

Zbyt wczesne zaznajomienie się z technologią może prowadzić do opóźnienia rozwoju mowy i zaburzeń sprawności manualnej

Pediatra Paulina Walasek wyjaśnia, jakie efekty niesie ze sobą nadmiar bodźców odbieranych przez dziecko i co robić, kiedy pojawiają się pierwsze problemy wynikające z nadużywania smartfona

Smartfony i tablety stanowią wybawienie dla części rodziców. Gdy ich dziecko jest niespokojne lub się nudzi, a oni nie mają czasu się z nim bawić, to wręczają mu to elektroniczne urządzenie. Ich pociecha przez dobrą godzinę albo i więcej jest zajęta grami lub oglądaniem bajek.

Da się nawet słyszeć zachwyty, że “mój dwulatek potrafi sam obsługiwać komórkę”. Jak się okazuje, ta umiejętność uzyskana we wczesnym wieku powinna raczej martwić, niż cieszyć. Dzieci nadużywające ekranów dotykowych przestają bowiem uczyć się rzeczy, które będą im potem niezbędne.

– Coraz częściej do mojego gabinetu trafiają dzieci, które nie mówią. Wiek, w którym zaczynają posługiwać się słowami, coraz bardziej się przesuwa. Nie rozwijają tej umiejętności, bo dostają do ręki smartfona, który wymaga klikania, a nie mówienia – wyjaśnia pediatra i kardiolog dziecięcy Paulina Walasek z gabinetu PWPEDIATRIA.

Rodzice, często nie chcą przyznać, że istnieje jakikolwiek problem. – Dziecko operuje jakimiś pojedynczymi sylabami, a mama czy tata stwierdzają, że to wystarczy na ten moment, bo oni “rozumieją, o co mu chodzi” – opowiada pediatra.

Bezsilne ręce

Brak posługiwania się mową to tylko jeden z listy problemów, jakie generuje zbyt wczesny dostęp do urządzeń elektronicznych. Innym jest obniżenie sprawności manualnej.

Zazwyczaj dzieci rozwijają ją podczas wykonywania prac plastycznych, układania klocków czy grze na instrumentach. Kiedy aktywność ogranicza się przede wszystkim do przesuwania palcem po ekranie, mięśnie ich dłoni i nadgarstków nie mają okazji, by rozwinąć się w prawidłowy sposób.

– Młodzi ludzie trafiają do szkół z zupełnie inną siłą i zręcznością dłoni niż przed dziesięcioma laty. Gdy dostają do ręki ołówek w szkole, nie potrafią go trzymać – przekonuje w rozmowie z “Guardianem” Sally Payne z Heart of England Foundation NHS Trust. A skoro nie są w stanie utrzymać ołówka czy długopisu, to nauka pisania wydaje się wręcz niemożliwa.

Dr Walasek również zauważa to u swoich pacjentów. – Pojawiają się problemy z właściwym trzymaniem przedmiotów. Ręka przyzwyczaja się do jednego, charakterystycznego ułożenia. Dochodzi do tego dysgrafia czy dysleksja. Smartfon sam poprawia błędy, nie ma więc potrzeby zapamiętywać zasad ortografii – mówi.

Agresja i niepokój

Mnogość aplikacji, a tym samym możliwości użytkowania, jakie dają smartfony, również nie pozostaje bez znaczenia.

– Słyszę od rodziców, że dzieci mają problemy ze snem. Z czego to wynika? Z przebodźcowania, czyli nadmiernej ilości bodźców z zewnątrz. Kilkulatki mają aplikacje do chatowania, oglądania bajek czy nagrywania się. Używają ich naprzemiennie, na bieżąco odpisują na wiadomości. Filmy animowane, które oglądają, są zazwyczaj bardzo kolorowe z mnóstwem dźwięków. Po całym dniu takiej stymulacji wieczorem dziecko jest rozedrgane. Nic dziwnego, że nie może spać – mówi dr Walasek.

I dodaje: – Używanie smartfona prowadzi też do agresji. I to też bierze się z tego nadmiaru bodźców. Gdy dziecko ma milion rzeczy, które ogarnia w swoim telefonie, a potem styka się z realnym światem, który nie jest tak intensywny, to rodzi się w nim napięcie, któremu musi jakoś dać ujście.

Pediatra uważa, że konieczne jest ograniczenie dostępu do tych urządzeń, które generują wspomniane efekty. – Maluchy do okresu 2-3 roku życia, kiedy zachodzą najważniejsze zmiany rozwojowe, w ogóle nie powinny używać smartfonów i tabletów. A jeżeli problemy już się pojawiły, to warto zapisać dziecko na terapię integracji sensorycznej, która pozwala przywrócić koordynację ruchową i wzrokową – radzi dr Walasek.

Terapia integracji sensorycznej opiera się na neuroplastyczności mózgu i jego zdolności do tworzenia nowych połączeń. Ćwiczenia, na których się opiera, pomagają przy zaburzeniach mowy, koordynacji ruchowej, a także w dysleksji czy dyskalkulii.

Źródło – onet.pl

 
Skip to content